Porady » Wyjazd z psem za granicę - przygotowanie w 5 krokach

Wyjazd zagraniczny z psem

Członkowstwo w Unii Europejskiej, otwarte granice, konkurencyjne ceny lotów oraz coraz zasobniejsze portfele sprawiają, że podróżujemy więcej i częściej niż przed laty. Coraz chętniej też zabieramy ze sobą zwierzęta. Tym razem podpowiadamy, jak mądrze przygotować psa do zagranicznej wyprawy i jakie formalne warunki musi spełniać nasz pupil, aby mógł bez problemów przekroczyć granicę.

Mikrochip, paszport i szczepienie przeciwko wściekliźnie

Jeszcze do niedawna wyjazd z psem za granicę był kojarzony z koniecznością odbycia kwarantanny. Uciążliwość tej procedury polegała na obligatoryjnym umieszczeniu psa na obserwacji (dochodzącej nawet do kilku miesięcy), w przystosowanej do tego celu placówce na terytorium obcego państwa. Ten dość przykry obowiązek często zniechęcał właścicieli i hodowców do dalszych podróży. Na szczęście większość państw Europy Zachodniej – w tym słynące z surowych standardów Wielka Brytania, Irlandia oraz kraje Skandynawskie – złagodziły restrykcyjne przepisy i odeszły od stosowania kwarantanny. Regulacje poszczególnych państw dotyczące wwozu zwierząt różnią się między sobą. Wszędzie jednak, bez względu na to, czy naszym celem jest Europa, USA lub państwa azjatyckie, podstawą do wjazdu jest mikrochip, psi paszport oraz aktualne szczepienie przeciwko wściekliźnie.

Krok pierwszy – oznaczamy psa mikrochipem

Szczenięta owczarków niemieckich w domu

Zaczynamy od oznaczenia psa mikrochipem, który jest podstawą do wydania paszportu. Jest to maleńki układ scalony, wszczepiany pod skórę na szyi, zawierający 15-cyfrowy numer identyfikacyjny, który wpisuje się do książeczki zdrowia. Kiedyś psy były identyfikowane na podstawie tatuażu w uchu. W 2011r. UE wprowadziła rozporządzenie, zgodnie z którym nawet czytelny tatuaż nie może być podstawą do wystawienia psu paszportu. Wprawdzie dokumenty sporządzone przed tą datą nie utraciły swojej ważności, jednak nie są honorowane przez wszystkie kraje. Żeby uniknąć ewentualnych przykrych niespodzianek, lepiej wyposażyć psa w mikrochip i papiery przygotowane według aktualnych przepisów.

Krok drugi – szczepimy psa przeciwko wściekliźnie

Aktualne szczepienie przeciwko wściekliźnie jest drugim koniecznym warunkiem, aby pies mógł wyjechać za granice. Jeśli nasz pies nie ma w książeczce zdrowia wpisu potwierdzającego ważność szczepienia, musimy je przeprowadzić. Lekarz weterynarii najpierw zidentyfikuje naszego psa po numerze mikrochipu, a następnie wykona zastrzyk chroniący naszego zwierzaka przed zachorowaniem na tę śmiertelną chorobę. Zabieg zostanie odnotowany w książeczce – wraz z datą, numerem seryjnym i nazwą preparatu – a jego ważność poświadczy pieczęć i podpis weterynarza. W przypadku szczeniąt lub psów szczepionych po raz pierwszy szczepienie zyskuje ważność po upływie 3 tygodni – jest to czas konieczny do wytworzenia przez organizm przeciwciał i uzyskania odporności na wirus wścieklizny. U czworonogów szczepionych regularnie, szczepionka jest ważna od pierwszego dnia.

Krok trzeci – wyrabiamy paszport dla czworonoga

Owczarek niemiecki szczeniak - Dragon Napór

Po oznakowaniu psa chipem i zaszczepieniu go przeciwko wściekliźnie, możemy wystąpić o przyznanie paszportu. Lista lekarzy weterynarii, którzy mają uprawnienia do wystawiania tego dokumentu zwierzętom domowym jest dostępna na stronach Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej.

Paszport jest to zestandaryzowany dokument, który identyfikuje zwierzę. Zawiera podstawowe dane psa – m.in. rasę, datę urodzenia, płeć, umaszczenie, cechy charakterystyczne oraz personalia właściciela wraz z adresem i numerem telefonu. Ponadto są w nim odnotowane daty i informacje o wszystkich przyjętych szczepieniach przeciwko chorobom zakaźnym oraz odrobaczeniach, a także rubryka, w której lekarz ocenia kondycję i stan zdrowia zwierzęcia.

Podczas kwalifikacji do wystawienia paszportu, lekarz ustali tożsamość psa i sprawdzi ważność szczepienia przeciwko wściekliźnie. Ponadto oceni stan zdrowia zwierzęcia i, jeśli uzna to za konieczne, zleci dodatkowe badania. Jeżeli wszystkie warunki zostaną spełnione, wystawi dokument, który jest przepustką do wyjazdu za granicę. Cała procedura nie jest skomplikowana i nie powinna trwać dłużej niż pół godziny, jednak wymaga od lekarza uważności przy wypełnianiu rubryk. Paszport jest dokumentem ścisłego zarachowania, ewidencjonowanym przez Państwową Inspekcję Weterynaryjną – aby był ważny, nie może zawierać żadnych błędów, literówek, skreśleń i poprawek.

Krok czwarty – przeprowadzamy odrobaczenie

Odrobaczenienie jest warunkiem do wydania paszportu. Jednak większość krajów europejskich wymaga, aby pies wwożony na ich terytorium był wolny od pasożytów. Odrobaczenia nie możemy przeprowadzić samodzielnie w domu. Musi być wykonane przez weterynarza specjalistycznym preparatem o szerokim spektrum działania, nie wcześniej niż 72 do 48 godzin przed wyjazdem i odnotowane w paszporcie.

Krok piąty – szykujemy psa do podróży

Poza wyżej wymienionymi formalnymi wymogami, które są absolutną podstawą do przekroczenia granicy, istnieją jeszcze inne. Wskazane jest zabranie książeczki zdrowia naszego psa, w której mamy dokonane wpisy o przeprowadzonych innych szczepieniach na choroby zakaźne i wcześniejsze odrobaczania. Pamiętajmy, że nasz pies podczas odprawy będzie uważnie oglądany przez lekarza/wykwalifikowanego celnika. Jeśli, pomimo ważnych szczepień i odrobaczenia, nabierze on wątpliwości, co do stanu zdrowia zwierzęcia, ma prawo odmówić nam wjazdu. Dlatego tuż przed wyprawą warto dodatkowo upewnić się, że nasz pupil jest zdrowy i nie cierpi na żadne dolegliwości. W przypadku choćby cienia podejrzeń, lepiej pozostawmy go w domu lub przełóżmy wyjazd na inny termin.

cezar-napor-pies-10-hodowla-uzytkowych-owczarkow-niemieckich

Dodatkowo zadbajmy o ładny wygląd psiaka – z czystą, wyczesaną i lśniącą sierścią oraz przyciętymi pazurami ma większe szanse na bezproblemowe przekroczenie granicy. Jeśli mamy czworonoga z długą sierścią, np. owczarka niemieckiego, najlepiej wyczesywać go codziennie lub co drugi dzień już na dwa tygodnie przed wyjazdem. Dzięki temu będziemy mieli pewność, że tzw. martwy włos został usunięty, a zabiegi pielęgnacyjne w dniu podróży ograniczą się do minimum.

Jeżeli jest to możliwe, na 48 godzin przed wyjazdem – zwłaszcza, jeśli planujemy lecieć samolotem – nie podajemy psu pokarmu. Nawet, jeśli generalnie dobrze znosi podróżowanie. Pamiętajmy, że warunki panujące w luku bagażowym są dalekie od komfortowych, a częsta zmiana ciśnień potęguje stres i nie sprzyja dobremu samopoczuciu. Taki przymusowy post nie zaszkodzi naszemu pupilowi, za to na pewno pomoże przetrwać lot w dobrej formie. W podróż samochodem zabieramy dla psa wodę, karmę i dwie miski.

Na koniec jeszcze jedna szczególnie istotna uwaga. Każdy, kto planuje wyjechać z psem za granicę lub go tam wysłać, powinien dokładnie sprawdzić warunki wwozu zwierząt domowych na terytorium wybranego państwa. Tych czynności nie odkładamy na ostatnią chwilę. Wszystkie niezbędne informacje można uzyskać na stronach Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej lub ewentualnie zapytać lekarza weterynarii, który powinien pomóc nam znaleźć potrzebne dane. Przepisy regulujące te kwestie nie są sztywne i ulegają częstym zmianom. W większości państw tzw. Starej Europy obowiązują zbliżone wymogi, które jednak mogą się różnić pewnymi szczegółami. Niektóre kraje nie wpuszczają psów określonych ras, inne zwierząt, które mają mniej niż trzy miesiące. Udając się z czworonogiem w zagraniczną podróż, musimy wiedzieć, czego możemy się spodziewać i być na to przygotowani. Pamiętajmy, aby nie zagubić paszportu naszego psa będąc w innych krajach.

Udanej podróży!
Hodowla Napór

Zobacz również inne wskazówki w dziale Porady

 

 

Grafika: Freepik 1, Freepik 2

Ostatnia aktualizacja: 8 lipca 2017 przez: Karol Pietrucha